Rzadko poluje, wiec pozwoliłam Sunie i Wenie prowadzić polowanie, zwłaszcza,że byłam strasznie głodna. Upolowałyśmy kilka królików i najadłyśmy się do syta. Potem chodziłyśmy po lesie szukając innych wilków. W końcu dałyśmy sobie spokój. Usiadłyśmy na trawie, Wena usunęła.
-Wyglądasz na zmartwioną -powiedziała Suna. - Coś się stało?
-Martwię się o Kese.
-Tamtom twoją przyjaciółkę?
-Tak, pokłuciłyśmy się.
-Na pewno nic jej nie jest.
Nie poczułam się lepiej. Nie wiedziałam gdzie jest Kesa. Pewnie nigdy tak się nie bała.
Wataha Szerokiej Drogi działa od 25 lipca 2016. Wszystkie pytania i sugestie proszę wysyłać na adres watahaszerokiejdrogi@wp.pl Przyjmujemy wszystkie chętne wilki!
wtorek, 6 września 2016
poniedziałek, 5 września 2016
Misja 1 Dias cz.30
Zobaczyłem Diane biegnącą w naszą stronę. Prawie się ucieszyłem na jej widok, ale potem zauważyłem, że gonią ją jakieś obce wilki. Ja i Waser rzuciliśmy się jej na pomoc. Zagryzłem jednego z nich, a Waser zajął się nastepnym. Diana zawróciła w biegu i przewróciła ostatniego, który miał już ślady po jej pazurach. Skoczyłem na niego, ale on zrzucił mnie z siebie i zwiał. Przytuliłem się do Diany i zabrałem ją do naszej jaskini. Przespaliśmy resztę nocy, a rano mieliśmy iść szukać innych.
niedziela, 4 września 2016
Misja1 Diana cz 29
Szłam samotnie przez las szukając reszty. Był środek nocy. Las był ciemny i nie przyjemny. Sowy siedziały na drzewach wysoko nade mną. Przez cały dzień nie znałam nikogo z mojej watahy. Dias na pewno sobie poradzi, ale co do reszty nie jestem pewna.
Postanowiłam coś zjeść. Złapałam trop i poszłam w jego kierunku. Las wydawał się coraz bardziej ciemny. Wytropiłam królika i zjadłam go na miejscu. Potem poszukałam jakiegoś schronienia. Weszłam do jaskini i zwinęłam się w kłębek. Prawie zasnęłam kiedy usłyszałam inne wilki w rogu jaskini. Były to trzy wielkie basiory. Jeden rzucił się na mnie. Odepchnęłam go,ale szybko wstał na nogi. Zaczęły się do mnie zbliżać. Wiedziałam, że nie dam sobie rady z nimi wszystkimi na raz. Rzuciłam się do ucieczki. Pognały za mną. Uciekała ile sił w łapach.
Nagle wpadłam na inne wilki. Był to Dias i Waser. Powinnam się poczuć bezpiecznie, ale obce wilki były coraz bliżej.
Postanowiłam coś zjeść. Złapałam trop i poszłam w jego kierunku. Las wydawał się coraz bardziej ciemny. Wytropiłam królika i zjadłam go na miejscu. Potem poszukałam jakiegoś schronienia. Weszłam do jaskini i zwinęłam się w kłębek. Prawie zasnęłam kiedy usłyszałam inne wilki w rogu jaskini. Były to trzy wielkie basiory. Jeden rzucił się na mnie. Odepchnęłam go,ale szybko wstał na nogi. Zaczęły się do mnie zbliżać. Wiedziałam, że nie dam sobie rady z nimi wszystkimi na raz. Rzuciłam się do ucieczki. Pognały za mną. Uciekała ile sił w łapach.
Nagle wpadłam na inne wilki. Był to Dias i Waser. Powinnam się poczuć bezpiecznie, ale obce wilki były coraz bliżej.
piątek, 2 września 2016
Misja 1 Stream cz 28
Miną prawie rok od czasu kiedy mój dom spłonął, a ja dalej nie mogłam się z tym pogodzić. Co prawda nie lubiłam go, ale dom to dom.
Chodziłam samotnie po lesie myśląc czy ktoś z mojej rodziny przeżył. Las był górzysty i pełen jaskiń. Wyglądał naprawdę pięknie. Myślałam już nad dołączeniem do jakieś watahy, ale żadna mi nie pasowała. Poza ty chciałam szukać rodzeństwa. Po tak długim czasie powinnam dawno odpuścić, ale jakoś nie potrafiłam.
Moje rozmyślania przerwał jakiś hałas. Ukryłam się za drzewem i czekałam. Zobaczyłam jakiegoś wilka, chyba waderę, ale nie byłam pewna. Wyglądała ( o ile to była ona) na dość smutną. Chciałam zaczekać, aż przejdzie, ale zauważyła mnie. Przez chwilę patrzyłyśmy na siebie, potem zaczęła iść w moją stronę.
Chodziłam samotnie po lesie myśląc czy ktoś z mojej rodziny przeżył. Las był górzysty i pełen jaskiń. Wyglądał naprawdę pięknie. Myślałam już nad dołączeniem do jakieś watahy, ale żadna mi nie pasowała. Poza ty chciałam szukać rodzeństwa. Po tak długim czasie powinnam dawno odpuścić, ale jakoś nie potrafiłam.
Moje rozmyślania przerwał jakiś hałas. Ukryłam się za drzewem i czekałam. Zobaczyłam jakiegoś wilka, chyba waderę, ale nie byłam pewna. Wyglądała ( o ile to była ona) na dość smutną. Chciałam zaczekać, aż przejdzie, ale zauważyła mnie. Przez chwilę patrzyłyśmy na siebie, potem zaczęła iść w moją stronę.
Misja1 Moon 27
Rozdzieliliśmy się, żeby szukać reszty. Mieliśmy się spotkać wieczorem. Poszłam z Valixi.
-Słuchaj Moon - zaczęła Valixi - ty lubisz Tawera.
-No jest fajny.
-Bo wiesz on podoba się Ifus.
-Serio, nie wiedziałam.
-A ja i Charli próbujemy zrobić coś, żeby on zwrócił na nią uwagę.
-Mogłaś powiedzieć bym pomogła.
-Wystarczy, że nie będziesz z nim się kumplować.
-Spoko, nie ma problemu.
-Dzięki.
-Czekaj.
-Co?
-Tam ktoś jest.
Zobaczyłam wilka. Był to ten sam wilk, którego ocaliłam od niedźwiedzia. Pewnie zgubił resztę tak samo jak my.
Wieczorem wróciliśmy do miejsca, w którym polowaliśmy. Tylko my znaleźliśmy innego wilka. Wszyscy poszliśmy do jaskini. Po chwili Tawer i dziewczyny poszły spać. Zostałam tylko ja i tamten wilk więc postanowiłam zagadać.
-Nie jesteś śpiący? - Zapytałam.
-Nie, a ty?
-Nie... Jestem Moon.
-Talen.
-Jesteś podobny do Syza
-Często to słyszę. Jestem jego synem.
-Nigdy nie spotkałam wilka herosa.
-U mnie w stadzie wszystkie wilki są herosami.
-Mówiłeś, że tamto stado nie jest twoje.
-Bo nie jest.
-To czemu z nimi byłeś?
-Nie ważne. Dobranoc
-Dobranoc.
Talen :)
-Słuchaj Moon - zaczęła Valixi - ty lubisz Tawera.
-No jest fajny.
-Bo wiesz on podoba się Ifus.
-Serio, nie wiedziałam.
-A ja i Charli próbujemy zrobić coś, żeby on zwrócił na nią uwagę.
-Mogłaś powiedzieć bym pomogła.
-Wystarczy, że nie będziesz z nim się kumplować.
-Spoko, nie ma problemu.
-Dzięki.
-Czekaj.
-Co?
-Tam ktoś jest.
Zobaczyłam wilka. Był to ten sam wilk, którego ocaliłam od niedźwiedzia. Pewnie zgubił resztę tak samo jak my.
Wieczorem wróciliśmy do miejsca, w którym polowaliśmy. Tylko my znaleźliśmy innego wilka. Wszyscy poszliśmy do jaskini. Po chwili Tawer i dziewczyny poszły spać. Zostałam tylko ja i tamten wilk więc postanowiłam zagadać.
-Nie jesteś śpiący? - Zapytałam.
-Nie, a ty?
-Nie... Jestem Moon.
-Talen.
-Jesteś podobny do Syza
-Często to słyszę. Jestem jego synem.
-Nigdy nie spotkałam wilka herosa.
-U mnie w stadzie wszystkie wilki są herosami.
-Mówiłeś, że tamto stado nie jest twoje.
-Bo nie jest.
-To czemu z nimi byłeś?
-Nie ważne. Dobranoc
-Dobranoc.
Nowa wilczyca Stream

Imię: Stream
Stanowisko: przywódca straży nocnej, szaman, wojownik
Opis: miła i przyjacielska. Zawsze chętna do zabawy.
Rodzina: pięć sióstr, siedmiu braci i matka.
Przyjaciele: -
Żywioły: Woda piasek przyroda magia mgła
Moce wszystkie dla żywiołu
Rasa Heros. Ojcem bóg Trus, matką letni.
Historia: Całe życie spędziła z rodziną. Jej matka została złapana przez ludzi i dała się oswoić. Jej rodzeństwo też chciało zostać z ludźmi, ale ona miała inne plany. Uciekła do lasu, ale nie dawała sobie rady sama. Kiedy wróciła zobaczyła, że dom w którym mieszkała został doszczętnie zniszczony przez pożar. Do dziś nie wie czy jej rodzina przeżyła.
Stream dołączy w trakcie misji i będzie pisać po Moon.
czwartek, 1 września 2016
Misja 1 Ifus cz.26
Szłam wolno koło Tawerna i Moon. Dziewczyny szły za nami. Wytropiliśmy sarnę i właśnie obmyślaliśmy plan.
-Ja i Moon chowany się tu -mówił Tawer - Ifus ty zakradniesz się od tyłu i pogonisz je w naszą stronę. My skaczemy na nie i koniec. Wszystko jasne?
Ja i Moon przytaknełyśmy, potem okrążyłam stado. Wyskoczyłam z zarośli i wystraszyłam zwierzęta, które zaczęły biec w stronę Moon i Tawera. Oni skoczyli na sarny, a ja dalej biegłam za jedną z nich i skoczyłam na nię.
-Nieźle!- powiedział Tawer
Przybiłam piątkę z Moon. Cieszyliśmy się z udanego polowania. Najedzeni poszliśmy szukać reszty. Rozdzieliliśmy się Tawern powiedział, że chce iść z Moon. Szybko popatrzyłam za Valixi, a ona tylko przewróciła oczami.
-Nie - powiedziała Valixi. -Ja pójdę z Moon. Ty możesz iść z Ifus.
-Dobra to Charli pójdzie z Rose.
Rozeszliśmy się. Stwierdziłam,że to najlepsza okazja, żeby zagadać.
-Nieźle polujesz.
-Dzięki, ty też.
-Dzięki.
-Myślisz, że Moon też się podobało?
-Nie wiem. Czemu o to pytasz.
-Nie wiem czy mogę Ci powiedzieć.
-Jasne, że możesz.
-Spodobała mi się.
-Co?
-No, ale nie wiem jak jej powiedzieć. Masz jakiś pomysł? W końcu to twoja siostra.
-Tak, pomyślę.
-Dzięki, było by świetnie.
-Pewnie tak.
Miałam wrażenie, że zaraz się popłacze.
-Ja i Moon chowany się tu -mówił Tawer - Ifus ty zakradniesz się od tyłu i pogonisz je w naszą stronę. My skaczemy na nie i koniec. Wszystko jasne?
Ja i Moon przytaknełyśmy, potem okrążyłam stado. Wyskoczyłam z zarośli i wystraszyłam zwierzęta, które zaczęły biec w stronę Moon i Tawera. Oni skoczyli na sarny, a ja dalej biegłam za jedną z nich i skoczyłam na nię.
-Nieźle!- powiedział Tawer
Przybiłam piątkę z Moon. Cieszyliśmy się z udanego polowania. Najedzeni poszliśmy szukać reszty. Rozdzieliliśmy się Tawern powiedział, że chce iść z Moon. Szybko popatrzyłam za Valixi, a ona tylko przewróciła oczami.
-Nie - powiedziała Valixi. -Ja pójdę z Moon. Ty możesz iść z Ifus.
-Dobra to Charli pójdzie z Rose.
Rozeszliśmy się. Stwierdziłam,że to najlepsza okazja, żeby zagadać.
-Nieźle polujesz.
-Dzięki, ty też.
-Dzięki.
-Myślisz, że Moon też się podobało?
-Nie wiem. Czemu o to pytasz.
-Nie wiem czy mogę Ci powiedzieć.
-Jasne, że możesz.
-Spodobała mi się.
-Co?
-No, ale nie wiem jak jej powiedzieć. Masz jakiś pomysł? W końcu to twoja siostra.
-Tak, pomyślę.
-Dzięki, było by świetnie.
-Pewnie tak.
Miałam wrażenie, że zaraz się popłacze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)