niedziela, 31 lipca 2016

Misja 1 Waser cz.4

Teren wznosił się i opadał. Cała wataha szła wolnym krokiem przed siebie. Nie działo się nic ciekawego, ale widoki były piękne. W końcu znaleźliśmy jaskinie i zrobiliśmy przerwę na noc. Wystawiliśmy warty na całą noc. Ja miałem mieć ostatnią, więc znalazłem sobie wygodne miejsce i zasnąłem. Śniło mi się, że chodzę po lesie. Było dość ciemno. W tedy coś zobaczyłem w krzakach, poszedłem tam i zobaczyłem mojego wujka. Szarpał się z jakąś bestią, a potem znikną. Bestia rzuciła się na mnie. Ja uciekałem. Sen był bardzo realistyczny i straszny. W tedy obudziła mnie Akira.
-Twoja kolej na wartę-powiedziała.
Poszedłem bliżej wyjścia z jaskini. Szamanka zasnęła na moim miejscu, a ja stałem i słuchałem. Było dość spokojnie do czasu aż nie usłyszałem wołania. Na początku nie wiedziałem o co chodzi, ale kiedy się wsłuchałem rozpoznałem, że to wołanie o pomoc. Poszedłem w tamtą stronę nie myśląc, że miałem pilnować reszty. Poszedłem dalej w las i zobaczyłem dół. W środku siedziała jakaś wadera próbując się wydostać. Pomogłem jej się wydostać. Trochę potem pogadaliśmy. Wadera nazywała się Terra i pochodziła z wędrownej watahy. Bardzo ją polubiłem, ale musieliśmy się pożegnać, bo jej wataha mogła w każdej odejść. Wróciłem do jaskini, na szczęście nikt nie  zauważył mojego zniknięcia.
a to jest Terra                            

sobota, 30 lipca 2016

Misja1 Akira cz.3

Ruszyliśmy po południu. Wszyscy bardzo chcieliśmy znaleźć lampę dżina, a i lek też(ale lampę bardziej). Szliśmy lasem. Alfy z przodu potem cała reszta i ja z Kesą na końcu. Kesa miała chyba najlepszy humor z nas wszystkich. Dawno nie widziałam jej takiej szczęśliwej. Zachowuje się tak od kąt jej córka została Betą. Charli to nie jest jej prawdziwa córka, ale ona zachowuje się jak by nią była, a ona wprost przeciwnie. Od kąt dorosła coraz mniej się do niej odzywa i mniej czasu spędzają razem. Kesa też to zauważyła i kilka razy się już skarżyła, ale nic z tym nie robi. Charli coraz więcej czasu spędza z Valixy i Ifus. Może za bardzo się tym przejmuję. Mi okłada się przecież dobrze. Zaczęłam uczyć Moon na czym polega bycie szamanem, przez co bardzo się zaprzyjaźniłyśmy. Dianie zapewne się to podoba, bo Moon siedzi u mnie, a Valixy i Ifus cięgle gdzieś łażą z Charli i ma święty spokój. Jak by tak o tym pomyśleć to przed tą wyprawą wszystko było spokojne. Waser zawsze był spokojny, choć czasami mu odbijało. Diana i Dias nie musieli się zajmować szczeniakami, bo były już samodzielne. Kesa miała spokój z tego samego powodu, a ja spędzałam dni z Moon, a wieczory sama. Tak wszystko było spokojne. Ta wyprawa wszystko to zepsuła i nie wiem czy mi się to podoba czy nie.
 Moje rozmyślania przerwała nagła zmiana otoczenia. Las się skończył, a zaczęły się góry.              

Misia 1 Dias cz.2

Obudziłem się w nocy i zobaczyłem, że nie ma Diany. Od razu się zaniepokoiłem. Czemu ona zawsze tak znika? Wyszedłem z jaskini i usłyszałem dziwne dźwięki. Nie wiedziałem co je wydaje, ale byłem pewien, że Diana już tam jest.
-Chodź-szepnąłem do mojego sokoła Azura i wyszliśmy
 Noc była chłodna, ale jasna. Azur latał nad polaną. Wszedłem do lasu. W lesie w nocy zawsze jest cicho, ale teraz był przepełniony dźwiękami. Skierowałem się w ich stronę. W końcu spotkałem Dianę. Pokazała mi watahę chorych wilków i opowiedziała o grożącym nam niebezpieczeństwie.
-Musimy znaleźć tą roślinę.
-Wiem rano powiemy o tym reszcie i wyruszymy w drogę. Teraz chodź spać.
------------------------------------------------------------------------------------------
Rano zwołałem całą watahę. Opowiedziałem o grożącym nam niebezpieczeństwie. Razem podjęliśmy decyzję, że trzeba udać się w góry. Poczytaliśmy jeszcze o potworach zamieszkujących w górach. Żyły tam Wampirze Wilki, wyglądały na zwykłe, ale robiły się słabe kiedy długo nie piły krwi. Są też Wilcze Zjawy, które umiały opętywać wilki i robić się niewidzialne. Były tam smoki, harpie i centaury. Potem znaleźliśmy legende o wilku,który znalazł lampę dżina i zażyczył sobie fontannę, której woda zmienia w złoto wszystko czego dotknie. Potem żona tego wilka wepchnęła go tam, żeby zdobyć lampę, ale też został zabita. Historia kończy się tak, że każdy każdego zabijał i na końcu wszyscy zginęli(ach te spojlery), a lampa leży w tym pałacu któregoś z jej byłych właścicieli , z dżinem w środku oczywiście. Ta historia wszystkich zachęciła. Zaczęły się nawet robić kolejki kto wypowie swoje życzenie jako pierwszy. Ja oczywiście nie brałem w tym udziału ponieważ to było dziecinne, każdy wie, że ja jestem alfą i ja mówię swoje życzenie jako pierwszy.
----------------------------------------------------------------------------------------------
Po południu wszyscy byli gotowi do drogi więc ruszyliśmy.                            

Misja 1 Diana cz.1

W nocy obudziły mnie jęki. Przestraszona wyszłam zobaczyć co się stało. Jęki dochodziły z lasu. Poszłam za nimi. Dotarłam do małej polany, leżało tam kilka wilków. Wyglądali na chorych. Podeszłam do jednego z nich. Był największy, miał brązowe futro i zielone oczy.
-Co tu się stało?-zapytałam.
-Wszyscy chorują, zarazili się nieznana chorobą.
-To straszne.
-Jedyne co nam może pomóc to napar z czarnego jaśminu.
-Ta roślina jeszcze gdzieś występuje?
-Podobno rośnie jeszcze po drugie stronie gór.
-To strasznie daleko, a podroż tam to samobójstwo. Tam są smoki i inne potwory.
-Wiem, ale jeśli nic z tym nie zrobimy zarażą się też inne wilki.
Zaczęłam martwić się o swoją watahę. Jeśli zdobędziemy tego kwiatka wszyscy mogą umrzeć.
-Wezmę moją watahę-powiedziałam-i pójdziemy szukać tego kwiatka. Podzielimy się nim.
-Dziękuje ci. Musicie iść na północ.
-Wiadomo coś o tamtych stronach.
- Podobno po drodze będzie pałac z wielkimi skarbami. Wśród nich będzie lampa dżina.
-Na prawdą?
-Tak powiadają. Żyją tam też duchy, wampiry i inne stwory które przybierają postać wilków. A tak przy okazji jestem Denow, młody alfa tej watahy
-Diana z watahy Szerokiej Drogi.Alfa.
Porozmawiałam jeszcze chwile z Denowem potem się pożegnałam i zaczęłam wracać. Po drodze spotkałam Diasa...            

Misja

Dobra, robimy misje. Będzie to polegało na tym, że wszyscy po kolei piszemy opowiadanie. To ma być jedna długa historia, w którą każdy będzie miał wkład. W trakcie misji można też pisać zwykłe opowiadania, nie związane z nią. Jeśli ktoś chce się dołączyć w trakcie misji niech uwzględni to w opisie wilka wtedy pisze jak nas znalazł i dołącza się do kolejki pisania. Piszemy po kolei: Diana, Dias, Akira, Waser, Kesa, Charli, Valixi, Ifus i Moon. Kiedy kolejka się skończy zaczynamy od nowa.
Misje zaczyna i kończy któraś z Alf. W tytule misji piszemy: Misja 1 od (imię wilka). Każda następna misja ma inny numer (numerujemy po kolei).              

Charli, Valixy Ifus i Moon dorosły!


imię:Charli
Stanowisko:Samica Beta

Opis:Wadera o dużej pewności siebie. Jest odważna i przyjacielska.Bardzo lubi się bawić i biegać
rodzina:Wierzy, że jej rodzice jeszcze żyją. Przyszywana matka Kesa.
przyjaciele:-
żywioł/y:Magia, elektryczność piasek przyroda, woda
moce:Wszystkie dla żywiołu
historia:Kiedy była mała porwali ją ludzie, potem spotkała Kese


imię: Valixy
Stanowisko: Młoda Alfa
Opis: Valixy jest pewna siebie. Potrafi szybko zawierać nowe przyjaźnie, ale nigdy nie zapomina o starych. Jest odpowiedzialna, troskliwa i uczynna.
rodzina:Diana i Dies. Ma siostrę Moon i Ifus.
przyjaciele: Charli
żywioł/y: woda ogień powietrze ziemia elektryczność piasek
moce: wszystkie dla żywiołów
historia: Urodziła się tu.
imię:Ifus
Stanowisko: Młoda Alfa
Opis:Przyjacielska i miła wadera. Lubi przygody, spacery i latanie. Zawsze chętna do pomocy.
rodzina: Diana i Dies-rodzice. Valixi i Moon-siostry.
przyjaciele: Charli
żywioł/y: woda ogień powietrze ziemia elektryczność piasek
moce:Wszystkie dla żywiołu
historia: Urodziła się tu
imię:Moon
Stanowisko:Młoda Alfa, Szamanka, Główny medyk
Opis:Moon jest samotnikiem. Uwielbia samotne spacery po lesie. Jest bardzo dojrzała i trochę nieufna. Potrafi być dla kogoś wredna jeśli zajdzie taka potrzeba. Nie ma za wielu przyjaciół
rodzina: Diana, Dies, Ifus i Valexi
przyjaciele: Kesa
żywioł/y: woda ogień powietrze ziemia elektryczność magia
moce: Wszystkie dla żywiołu
historia: Urodziła się tu. Kiedy była mała poszła do laso gdzie spotkała Dusa, który nałożył na nią klątwę. Jako jedyna z młodych Alf ma też inne stanowiska. 

Od Wasera do Diasa

Gdy tylko to powiedziałem z krzaków rzuciły się na nas psy. Zaczęliśmy uciekać. Za nami rozległy się wyszczały. Biegłyśmy coraz szybciej.Wypadłyśmy na polane. Usłyszałem szczał i głos Diasa. Dostał w kark, ale dalej biegł. Zobaczyłem jezioro.
-Oddychasz pod wodą?-zapytałem.
-Nie.
-To będziesz musiał złapać oddech.
-Co ty kombinujesz?
-Mam plan, po prostu biegnij za mną.
Skręciłem w stronę jeziora i głośno gwizdnąłem. Z wody wyskoczył Tęczuś, mój hipokamp.
-Wskakuj na niego-krzyknąłem.
-Chyba żartujesz.
-Wskakuj.
Wskoczyliśmy na Tęczuśa. Dias złapał oddech i hipokamp zanurkował. Wypłynęliśmy na powierzchnie w jeziorku watahy. Kilka wilków odskoczyło na nasz widok. Dias przedstawił mnie wszystkim i powiedział co nam się przydarzyło. Wieczorem siedzieliśmy wszyscy siedzieliśmy na polanie. Gadaliśmy, śmialiśmy się i bawiliśmy. Było tu o wiele lepiej niż w moim  starym stadzie. Dobrze zrobiłem, że tu dołączyłem.        
       `