środa, 31 sierpnia 2016

Przerwa na rekramy

Chcecie spróbować pożyć jako inne zwierzęta? Teraz to możliwe!! Zapraszam do naszego drugiego bloga.  http://gwznablogspot.blogspot.com/      Dla członków tej watahy specjalne zniżki!!!
-----------------------------------------------------------------------------------------------
W żadnym przypadku nie zamykamy tego bloga. Wszystko będzie po staremu, ale rozumiecie blogi trzeba reklamować. Ja nikogo nie zmuszam, tylko zachęcam.

Misja 1 Valixi cz.25

-Masz iść do niego.
-Nie
Ifus chętnie zgodziła się na mój plan, ale kiedy doszło do realizacji, Charli nie mogła wypchnąć jej za rogu. Rose zagadywała Moon, wiec wszystko poszło by dobrze gdyby Ifus zaczęła współpracować.
-Idź do niego - mówiła Valixi.
-Daj sobie spokój - powiedziała Ifus. - On już poszedł.
Tawern naprawdę poszedł.
-Super, zmarnowałaś najlepszą okazję.
-Nie byłam jeszcze gotowa.
-Do czego masz być gotowa? Musisz tylko podejść i zagadać.
Doszła do nas Rose.
-I jak poszło? - Zapytała.
-Ifus nawet nie podeszła - narzekała Charli.
-Wstydziłam się - usprawiedliwiała się Ifus.
-Dobra następnym razem.
-Dziewczyny on gada z Moon. Chyba chcą iść na polowanie.
-To co robimy?
Zanim ktoś zdążył odpowiedzeć Charli popełniła Ifus tak mocno, że wpadła na Tawera.
-Cześć Ifus - powiedział. - Idziemy na polowanie, chcesz się dołączyć.
-Jasne
Poszli razem do lasu.
-No i po sprawie -powiedziała Charli.
-Co teraz robimy?
-To chyba proste, idziemy za nimi.

wtorek, 30 sierpnia 2016

Misja1 Charli cz.24

Wybiegłam z jaskini za Moon. Z doświadczenia wiem, że ona dobrze widzi w ciemności, więc bieganie za nią wydawało się najbezpieczniejsze, zwłaszcza, że ja bardzo nie chciałam zostać zasypana żywcem. Za nami wybiegły Valixi, Ifus i Rose, a za nimi Tawern. Jaskinia zasypała się zaraz za nimi.
-Co teraz?
-Trzeba znaleść resztę.
Nasze poszukiwania przerwała burza. Do jutra posiedzimy w jaskini. Tawer gadał z Moon. Ifus siedziała w rogu i spoglądała ja nich smutno. Podeszłam do mnie Valixi.
-Coś się dzieje? -Zapytałam wskazując na nich.
-Ifus go lubi, ale on najwyraźniej woli Moon.
-I zamierzasz to tak zostawić?
-Nie, no co ty.
-Pewnie masz już plan.
-A żebyś wiedziała.
-Można się dołączyć?
-No jasne.

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

Nowy towarzysz: Magia


imię: Magia
płeć: samica
rasa: smok
charakter: Nie lubi obcych wilków i bywa w stosunku do nich agresywna, ale dla znajomych jest miła
moce: latanie, zianie ogniem, 
właściciel: Moon

Misja1 Kasa cz.23

-Akira - krzyknęła - Akira, czekaj!
Biegłam tak szybko jak tylko mogłam, ale i tak nie mogłam dogonić Akiry i innych wilków, które biegły koło niej. Tunel zawalił się tuż za nimi i musiałam skręcić w boczny tunel. Ledwo żywa wybiegłam z jaskini i upadłam na ziemię. Długo leżałam jak martwa nie mogąc złapać oddechu.
 Poczułam krople deszczu na futrze. Zmęczona i głodna wstałam. Było bardzo zimno, a deszcz padał coraz bardziej. Robiło się ciemno. Chodziłam po lesie. Nagle usłyszałam hałas. Stanęłam jak wryta. Mając nadzieję, że to coś mnie nie zje
W tedy z jaskini wyszły dwa wilki.
-Kasa!
-Els! Sle!
Pobiegłam do wilków, a one zaprosiły mnie do środka. Jaskinia była mała, ale przytulna.
-Co ty tu robisz sama? - Zapytał Els.
-Zgubiłam reszte i chodziłam sam. Tak bardzo się bałam.
-Spokojnie już Ci nic nie grozi - powiedział Els.
-Chodź, zjemy coś - dodał Sle.
Zaczęliśmy jeść zające, które upolowali już wcześniej. Els opowiadał mi różne historie, Sle siedział cicho obok i czasami coś dopowiadał. Zrobiła się miła atmosfera, czułam się pewniej w ich towarzystwie. Potem położyliśmy się spać. Dawno się tak nie wyspałam. Rano wyszliśmy na zewnątrz, ale nie znaleźliśmy nikogo innego.

niedziela, 28 sierpnia 2016

Misja1 Waser cz.22

Szedłem razem z Diasem i Wezym. Potem znaleźliśmy Tsube i Terre kiedy polowali razem w lesie. Na noc zatrzymaliśmy my się w jaskini bo zaczęło padać, potem rozpętała się prawdziwa zawierucha. Deszcz padał, a piorun waliły co chwile. Zaczęliśmy suszyć przemoknięte futra, a potem położyliśmy się spać. Długo wierciłem się nie mogąc zasnąć, ale innym przyszło to bez problemu.
-Waser, śpisz?-zapytał Tsube.
-Nie, nie mogę zasnąć.
-Ja też nie.
-Zastanawiam się o czy Terra ma nam nie mówić.
-Ja też.
-Czym ona się zajmuje?
-Nie wiem.
-Jest w twoim stadzie i nie wiesz.
-Terra nie jest w moim stadzie, przecież jest w twoim.
-Nie jest w moim, myślałem, że jest w twoim.
-Czekaj, skoro nie jest ani w twoim, ani w moim, to skąd ona się wzięła.
-Nie wiem, zawsze myślałem, że jest z twojej watahy.
-Pewnie wszyscy tak myślę i dlatego chodzi z nami.
I co z tym zrobimy?
-Nie wiem. Trzeba z nią rano pogadać.
-Możecie być cicho? - powiedział któryś z wilków - inni próbują spać.
-Rano o tym pogadamy - powiedziałem. - Dobranoc.
-Dobranoc.
-Zamknijcie się!
Poparzeliśmy po sobie i poszliśmy spać. Myślałem, że Tsube też zasną, do czasu aż kopnął mnie w bok.
-Ej!
-Ciii
Wskazał na wyjście z jaskini przy którym stała Terra. Chyba nas usłyszała, bo patrzyła po wilkach. W końcu się odwróciła i wyszła z jaskini.
-Gdzie ona idzie? -Zapytałem.
-Choć sprawdzimy.
Wyszliśmy za nią na zewnątrz. Szliśmy cicho chowając się za drzewami i krzakami. Nagle Terra zatrzymała się. Wtedy skoczyła i złapała ptaka. Myślałem, że chce go zjeść, ale trzymała go tylko w pysku. Potem wypluła i poszła dalej. Podbiegliśmy do zwierzaka i obejrzeliśmy go. Był tylko nadgryziony, ale nie miał wcale krwi.
-Co to jest.
-Wampir. Terra to wampiry.

Od Moon znalezienie towarzysza koniec

 Weszłam do lasu i skierowałam się w stronę polany. Minął już tydzień od czasu kiedy zaczęłam opiekować się rannym smokiem. Miała się już dobrze.
 Gdy tylko weszłam na polane smoczyca podbiegła do mnie. Przez ten czas zdążyła się już do mnie przyzwyczaić i cieszyła się kiedy ją odwiedzałam. Mimo,że wygląda na niebezpieczną była miła i spokojna, nie jak inne smoki.
 Spędziłam z nią cały dzień, a pod wieczór postanowiłam wracać i zabrać ją ze sobą.